Tanie granie

01.12.2014 by

Tanie granie

Gry są drogie – zdarzało się nieraz zakrzyknąć nam, naszym znajomym, bądź też wspólnie. Fakt oczywiście pozostaje faktem, bowiem ceny gier w naszych polskich realiach są wzięte co najmniej z kosmosu. Nie oznacza to jednak wcale, że tanio nie pogramy. Owszem, musimy jednak wyzbyć się pewnych – nazwijmy to – pragnień. W czym rzecz?

Kiedy mniej więcej rok temu atakowani byliśmy z różnych stron plotkami o nowej generacji konsol, jednym z najgłośniej oprotestowywanych pomysłów była kwestia zablokowania możliwości korzystania z używanych gier. Trzeba przyznać, że dla wielu graczy to jedyny sensowny sposób na zapoznanie się z wieloma produkcjami. Oczywiście nie jest to rozwiązanie idealne – takowe w sklepach w przystępnej cenie (tj. nie przekraczającej okolic 100 zł) pojawiają się przynajmniej w rok po premierze, stąd o zabawie wieloosobowej można raczej zapomnieć. Jak i również o zawartości dodatkowej, tak zwanych DLC, które często chętnie dodawane są przez twórców właśnie po to, by konsumenta zachęcić do sięgnięcia po fabrycznie zapakowaną grę.

Wszystko pozostaje jednak kwestią priorytetów. Nie wszystkie gry zasadzają się na rozgrywce wieloosobowej, stąd zakup takiego tytułu nawet wiele miesięcy po premierze wcale nie jest nietrafiony. Za przykład niech posłużą jedna z najpopularniejszych trylogii ostatnich lat  – Mass Effect czy też Uncharted. Wartość trybu single nie spadła ani trochę, jest on tak samo grywalny jak w momencie premiery. Fakt jednak pozostaje faktem, że brak medialnej otoczki skupionej wokół gry jakoś niespecjalnie zachęca, by po nią sięgnąć. Cóż, coś za coś.

Wszystko to jednak sprawia, że wciąż bardziej opłaca się kupić… PlayStation 3! Biblioteka gier na tę konsolę wciąż jest ogromna, a świetnych produkcji jest jak na pęczki. Nie byłoby z tym problemu, gdyby z serię God of War, świetnym The Last of Us czy też wszystkimi Batmanami można było się zapoznać z poziomu PS4. Tak jednak się nie stało, ze względu na architekturę urządzenia.

Related Posts

Share This

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *